Drukuj
Odsłony: 900

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Luty 2019 roku zaznaczył się dwoma wydarzeniami w których uczestniczyli członkowie Stowarzyszenia Lotników Polskich a które rodzą mieszane odczucia. 11 lutego na warszawskich Powązkach odbył się pogrzeb pułkownika pilota Zdzisława Skomorowskiego, który zmarł 4 lutego 2019r w wieku 90 lat. Pułkownik Skomorowski przez prawie całe swoje zawodowe życie był związany z dęblińską Szkołą Orląt, od instruktora po zastępcę komendanta tej Uczelni. Praktycznie każdy absolwent kończący OSL a później WOSL w latach 50-tych, 60-tych i 70-tych miał z nim większą lub mniejszą styczność, Wraz z generałem pilotem Józefem Kowalskim, w tych niełatwych czasach, budował wielkość tej Uczelni z której korzysta się także współcześnie. Mimo to pogrzeb miał skromniutką reprezentację wojskową. Widziałem tylko niewielką delegację z 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego. Nie zaobserwowałem nikogo z kierownictwa Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, jak obecnie, nieco patetycznie moim zdaniem, nazwana jest dawna WOSSP i poprzednia WOSL.  Pożałowano Panu Pułkownikowi pocztu sztandarowego, pożałowano asysty plutonu honorowego, pożałowano przysłowiowych "trzech naboi". Przykre niestety.

Natomiast niezwykle wzruszające i ciepłe przemówienie pożegnalne wygłosił gen. bryg. pil. Roman Harmoza - Prezes Warszawsko Mazowieckiego Oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP. Nakreślił on sylwetkę i drogę życiową Zmarłego jako oficera, pilota, dowódcy, wychowawcy wielu pokoleń pilotów wojskowych, a także jako głowy rodziny i przyjaciela. Wśród obecnych na uroczystości licznych Jego towarzyszy broni przybyłych z wielu regionów kraju, wśród najbliższych i znajomych, słowa te utwierdziły uczucia szacunku i wspomnienia o wspólnej służbie i działalności.

IMG_0488.jpgIMG_0489 (2).jpgIMG_0493.jpgIMG_0502.jpgIMG_0505.jpgIMG_0506.jpg

Przykre jest także inne zdarzenie, które przywołała moja pamięć w związku z pogrzebem Pułkownika Zdzisława Skomorowskiego. W listopadzie 2016r miało miejsce uroczyste wmurowanie aktu erekcyjnego pod budowę pomnika Chwała Lotnikom Polskim na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim. W pobliżu tego pomnika, przy głównej alei cmentarza jest grób wieloletniego komendanta dęblińskiej Szkoły Orląt generała pilota dr hab. Józefa Kowalskiego. Udając się na wspomnianą wyżej uroczystość, zatrzymałem się tam wraz z kolegą by oddać hołd temu Wielkiemu Człowiekowi. Tuż za nami, w luźnej grupie szło kilku podchorążych z Dęblina wraz z młodym oficerem. Spytałem czy wiedzą czyj grób mijają, popatrzyli obojętnie i poszli dalej. Żaden nie zdobył się na to by skłonić głowę albo zasalutować przed mogiłą człowieka, który dla dęblińskiej Uczelni zrobił chyba najwięcej ze wszystkich jej komendantów.

Wracając do wydarzeń współczesnych, 14 lutego 2019r miały miejsce oficjalne obchody 77 rocznicy przekształcenia Związku Walki Zbrojnej w Armię Krajową, która była największym, najlepiej zorganizowanym i najskuteczniejszym wojskiem w  okupowanej Europie w czasie II wojny Światowej. Uroczystość organizował Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Rozpoczęła się mszą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego a następnie miał miejsce apel poległych i złożenie wieńców  pod Pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego w Warszawie przy ulicy Jana Matejki. Wygłoszono wiele wspaniałych przemówień i odczytano kilka listów od najważniejszych osób w Państwie. Jak zawsze było mnóstwo oficjeli, posłów, senatorów i generałów, byli przedstawiciel najróżniejszych urzędów, przybyli też kombatanci z różnych organizacji. Tylko jakoś nie dał się zauważyć zwykłych mieszkańców Warszawy, którzy przyszli by na tę uroczystość tak normalnie, by dać wyraz pamięci o ważnym wydarzeniu w naszej historii albo z normalnej ciekawości. Pobliskimi Alejami Ujazdowskim i ulicą Wiejską chodzili ludzie, przejeżdżały samochody ale nie zauważyłem by ktoś z przechodniów zaciekawił się i przyłączył do uroczystości lub choćby na chwilę przystanął. Nie było zupełnie przedstawicieli młodzieży szkolnej. Przypuszczam, że więcej było dziennikarzy niż tych którzy znaleźli się tam choć nie wynikało to z ich obowiązków albo zaproszeń.

Jeśli dobrze pamiętam to Józef Piłsudski powiedział, że kto nie  szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości.

DSC09257.jpgDSC09262.jpgDSC09263.jpgDSC09265.jpgDSC09271.jpgDSC09275.jpgDSC09281.jpgDSC09290.jpgDSC09292.jpgDSC09295.jpgDSC09299.jpg

Tekst i zdjęcia Stanisław Sumera


AdmirorGallery 5.2.0, author/s Vasiljevski & Kekeljevic.