Advertisement

 „Jeśli echo ich głosów zamilknie – zginiemy”

W dniach 2-3 maja członkowie Stowarzyszenia „Rodzina Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück” wraz z członkami Stowarzyszenia Lotników Polskich upamiętnili polskie więźniarki w Ravensbruck w 81. rocznicę wyzwolenia tego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

„Tu więziono ok. 40 000 polskich kobiet i dzieci, 200 rozstrzelano,74 operowano doświadczalnie, kilka tysięcy zmarło z wycieńczenia lub zostało zagazowanych, Wyzwolenia doczekało 8000 Polek”

Słowa te znajdują się na tablicy umieszczonej przez ocalałe więźniarki na obozowym murze.

Polki stanowiły największa grupę narodową uwięzionych i najbardziej dyskryminowaną. Były dręczone, bite i torturowane, przeżyły gehennę. Wiele tysięcy zamęczonych, zmarłych z głodu i chorób naszych rodaczek zostało na obcej ziemi, bez godnego pochówku w zbiorowych mogiłach. W ostatnich miesiącach funkcjonowania niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück nasiliły się liczne selekcje więźniarek do komór gazowych, dokonywano masowych mordów, krematoria pracowały nieustannie, a więźniarki wywożono do innych podobozów i zmuszano do udziału w marszach śmierci związanych z ewakuacją obozu.

Od 1942 roku kilka tysięcy kobiet z Ravensbrück zmuszano do niewolniczej pracy w pobliskich zakładach Siemensa. Inne wywożone były do niewolniczej pracy w podobozach na terenie Niemiec.  Cała gospodarka niemiecka – w tym zakłady zbrojeniowe oraz firmy chemiczne i farmaceutyczne, takie jak IG Farben (w tym Bayer), Siemens, Krupp czy Daimler-Benz – korzystała z pracy setek tysięcy robotników przymusowych, których obozy koncentracyjne pozostające we władaniu SS, de facto „wynajmowały” przedsiębiorstwom. W pielgrzymce, której inicjatorem i organizatorem była p. prof. Elżbieta Kuta – prezes Stowarzyszenia „Rodzina Więźniarek niemieckiego Obozu Koncentracyjnego KL Ravensbrück” brały udział dzieci, wnuki i prawnuki byłych więźniarek KL Ravensbrück.

Pierwszego dnia, jeszcze przed przekroczeniem granicy polsko-niemieckiej   odwiedziliśmy, w miejscowości Świebodzin p. Jacka Augustynowicza, który trafił do obozu Ravensbrück wraz z matką i dwojgiem rodzeństwa jako pięcioletnie dziecko.  Dzięki troskliwej opiece matki, a także pomocy więźniarek on, jego brat i siostra zdołali przeżyć obozową gehennę.

Idąc dalej śladami więźniarek pojechaliśmy do Neubrandenburga, gdzie w masowym grobie, znajdującym się poza miejscowym cmentarzem, spoczywają szczątki 70 kobiet, które pracowały przymusowo w pobliskiej filii obozu Ravensbruck. Wśród nich 40 Polek. Jedną z nich była prababcia Arkadiusza Szlachetko, uczestnika pielgrzymki, który miejsce jej wiecznego spoczynku zdołał ustalić po wielu latach poszukiwań.

2 maja, w 81. rocznicę wyzwolenia podobozu Grünberg, społeczność tego niewielkiego miasteczka zaprosiła nas na uroczystość upamiętniającą to wydarzenie. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców możliwe jest pielęgnowanie pamięci oraz przekazywanie kolejnym pokoleniom wiedzy dotyczącej tragicznych losów ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück.

Dużym przeżyciem było dla nas znalezienie się na cmentarzu w Furstenbergu. Znajduje się tam grób kilkudziesięciu Polek, więźniarek Ravensbruck, które zdołano zidentyfikować w ostatnich latach, dzięki odkryciu urn z ich prochami oznaczonych imieniem i nazwiskiem oraz datą śmierci. Przyczynił się do tego p. Paweł Woźniak, który od wielu lat  z niezwykłym zaangażowaniem stara się odkrywać i opisywać losy Polek i Polaków zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej.

Jego zdaniem należy zadbać o to, aby wszystkie ofiary zbrodni niemieckich spoczywające w mogiłach określanych mianem masowych zostały w miarę możliwości zidentyfikowane. W ten sposób przywrócono by im godność odebraną swego czasu przez oprawców, dla których więźniarki i więźniowie stawali się tylko obozowymi numerami. „W ciągu 30 lat na terenie Polski strona niemiecka dokonała ok. 150 tysięcy ekshumacji żołnierzy niemieckich (dla porównania strona polska w tym samym czasie dokonała ekshumacji 53 więźniów w Niemczech)” (źródło-opr. P. Woźniak).  81 lat po wojnie to ostatni moment, aby upomnieć się o trwałe upamiętnienie, przywrócenie godności możliwym do ustalenia ofiarom obozu Ravensbrück i innym ofiarom wojny.

Punktem kulminacyjnym naszej pielgrzymki, były uroczystości w dniu 3 maja na terenie byłego kobiecego obozu Ravensbrück, w czasie których złożyliśmy wieńce pod tablicą polską upamiętniającą tragiczne losy więźniarek. Miejsce to szczególnie oddziaływuje na wyobraźnię odwiedzających dzięki umieszczeniu na murze obozowym figurki Matki Boskiej z dzieciątkiem, z inicjatywy p. Pawła Woźniaka i Stowarzyszenia Rodzin Więźniarek Ravensbrück.

  1. rocznica wyzwolenia KL Ravensbrück to czas upamiętnienia cierpień wszystkich, którzy przeżyli piekło obozów koncentracyjnych lub zostali zamordowani przez Niemców.

Nie pozwólmy, aby echo ich głosów dających świadectwo prawdzie zamilkło.

Opracował: Dariusz Kwiatkowski
Zdjęcia: Dariusz Kwiatkowski, Wikipedia